Drugi dzień mistrzostw świata FIBA 3x3 przyniósł debiut reprezentacji Polski mężczyzn przed warszawską publicznością. Biało-czerwoni rozpoczęli rywalizację w grupie B od dwóch wymagających spotkań z Mongolią i Łotwą. W obu przypadkach o wyniku decydowały detale oraz skuteczność w końcówkach. Mimo ambitnej postawy Polacy nie zdołali dopisać do swojego dorobku zwycięstwa. Sytuacja w grupie pozostaje jednak otwarta, a kolejne mecze będą miały kluczowe znaczenie w walce o awans.
Mongolia - Polska 21:19
Pierwszy występ reprezentacji Polski mężczyzn podczas mistrzostw świata dostarczył kibicom wielu emocji. Spotkanie z Mongolią od początku było bardzo wyrównane, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie wyraźnej przewagi. Polacy skutecznie odpowiadali na akcje rywali i przez większość meczu utrzymywali kontakt punktowy. W końcowych minutach oba zespoły walczyły praktycznie punkt za punkt, a losy zwycięstwa pozostawały sprawą otwartą. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali reprezentanci Mongolii, którzy wygrali 21:19. Biało-czerwoni byli bardzo blisko doprowadzenia do dogrywki, jednak zabrakło im nieco skuteczności w decydujących akcjach.
Polska - Łotwa 20:22 po dogrywce
Jeszcze więcej emocji przyniósł wieczorny mecz z Łotwą. Polacy dobrze weszli w spotkanie i przez długi czas prowadzili wyrównaną walkę z jednym z najmocniejszych zespołów świata. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż kilka punktów, dlatego o wszystkim miała zdecydować końcówka. Po regulaminowym czasie gry na tablicy wyników widniał remis, co oznaczało konieczność rozegrania dogrywki. Dodatkowy czas gry również dostarczył ogromnych emocji i trzymał kibiców w napięciu do ostatniej akcji. Ostatecznie Łotysze zdobyli decydujące punkty i zwyciężyli 22:20. Dla reprezentacji Polski była to druga minimalna porażka tego dnia, choć postawa zespołu pokazała, że jest on w stanie rywalizować jak równy z równym z najlepszymi drużynami świata.
Wypowiedzi pomeczowe:
Każdy mecz jest tutaj fizyczny. Łotysze są jednym z najlepszych zespołów na świecie i wiedzieliśmy, że będzie to trudne spotkanie. Zostawiliśmy serce, popełniliśmy kilka błędów, ale koszykówka jest grą błędów. Zostawiamy ten dzień, w czwartek jest kolejny. Walczymy dalej o nasz cel, czyli wyjście z grupy. Zapominamy o tym pierwszym dniu, obejrzymy powtórki meczów i zaczynamy misję Czechy i USA. Nie można za długo rozmyślać o porażkach, trzeba iść do przodu. Zgranie w drużynie jest, ale z każdym kolejnym meczem powinno być lepiej.
Walka, kto zostanie „zarżnięty”, aż doszło do dogrywki. Niestety w niej zaczynali Łotysze, bo ja wybrałem piłkę na początku. Mieliśmy swoją szansę, może nawet na zakończenie. Zawahałem się, mogłem zgarnąć piłkę spod kosza, ale spokojnie, taki jest sport. Jesteśmy dopiero w połowie walki. Mamy 20 i 19 punktów, jesteśmy w bardzo dobrej pozycji, musimy wygrać dwa kolejne mecze. To nie były nerwy, przewinień technicznych mogło być jeszcze więcej w dwie strony. Raz sędzia to dostrzeże, innym razem nie. Nie możemy mieć o to do siebie pretensji. Co chwilę ktoś podchodzi pod nogi, wywróci się, zostanie popchnięty. To uwielbiamy i tak będziemy grać. Na razie nie spoglądaliśmy na rywali, chcieliśmy zostawić wszystko, co mieliśmy na mecz z Łotwą. Dziś to nie wystarczyło. Ludzie są załamani, że turniej się skończył, ale jesteśmy dopiero w połowie fazy grupowej. Cieszcie się tym widowiskiem, bo zobaczycie, że 3x3 jeszcze wielokrotnie was zaskoczy.
Aktualna tabela Grupy B
| # | Drużyna | Mecze | Wygrane | % zwyc. | Śr. pkt. | Punkty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. | Czechia (15) CZE | 2 | 2 | 100% | 19.0 | 38 |
| 2. | United States (2) USA | 2 | 1 | 50% | 18.5 | 37 |
| 3. | Latvia (7) LAT | 2 | 1 | 50% | 17.5 | 35 |
| 4. | Mongolia (10) MGL | 2 | 1 | 50% | 17.5 | 35 |
| 5. | Poland (16) POL | 2 | 0 | 0% | 19.5 | 39 |
Wtorkowe zmagania przyniosły również wiele interesujących rozstrzygnięć w pozostałych grupach. W rywalizacji kobiet Japonia pokonała Francję 16:13, Ukraina wygrała z Japonią 19:18, a Stany Zjednoczone okazały się lepsze od Węgier i Australii. W turnieju mężczyzn Litwa pokonała Belgię i Brazylię, Francja wygrała z Belgią oraz Portoryko, a Czechy sprawiły jedną z największych niespodzianek dnia, pokonując reprezentację Stanów Zjednoczonych 21:20. Dzięki tym wynikom sytuacja w większości grup pozostaje bardzo wyrównana przed kolejnymi dniami mistrzostw.