Miasta gospodarze:
- Ankara (Turcja) - Turcja, Brazylia, Francja, Chiny, Niemcy, Belgia
- Pasig (Filipiny) - Włochy, USA, Serbia Czechy, Japonia, Dominikana
- Bangkok (Tajlandia) - Holandia, Kanada, Bułgaria, Ukraina, Tajlandia, Polska
Poniżej wyniki wraz z podsumowaniem meczów Polek:
Grupa 4
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 17.06 | Niemcy | - | Chiny | 2:3 | 27:25, 23:25, 25:18, 20:25, 6:15 |
| 17.06 | Francja | - | Brazylia | 0:3 | 22:25, 19:25, 15:25 |
| 17.06 | Turcja | - | Belgia | 3:0 | 25:14, 25:13, 25:23 |
| 18.06 | Belgia | - | Brazylia | 2:3 | 20:25, 25:22, 25:23, 22:25, 13:15 |
| 18.06 | Turcja | - | Francja | 3:0 | 25:17, 25:23, 25:20 |
| 19.06 | Francja | - | Chiny | 0:3 | 18:25, 17:25, 19:25 |
| 19.06 | Belgia | - | Niemcy | 0:3 | 20:25, 19:25, 21:25 |
| 20.06 | Chiny | - | Brazylia | 1:3 | 24:26, 18:25, 25:19, 15:25 |
| 20.06 | Turcja | - | Niemcy | 3:2 | 18:25, 24:26, 25:19, 25:22, 15:13 |
| 21.06 | Belgia | - | Francja | 3:2 | 25:17, 20:25, 21:25, 25:18, 15:8 |
| 21.06 | Niemcy | - | Brazylia | 3:2 | 26:24, 28:26, 15:25, 19:25, 16:14 |
| 21.06 | Turcja | - | Chiny | 3:2 | 25:21, 26:28, 23:25, 25:16, 15:12 |
Grupa 5
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 17.06 | Dominikana | - | USA | 0:3 | 20:25, 19:25, 12:25 |
| 17.06 | Czechy | - | Włochy | 0:3 | 18:25, 21:25, 22:25 |
| 17.06 | Japonia | - | Serbia | 3:2 | 20:25, 26:24, 18:25, 32:30, 15:7 |
| 18.06 | Czechy | - | USA | 0:3 | 17:25, 12:25, 16:25 |
| 18.06 | Serbia | - | Włochy | 2:3 | 14:25, 15:25, 25:18, 25:21, 12:15 |
| 19.06 | Dominikana | - | Serbia | 0:3 | 19:25, 23:25, 18:25 |
| 19.06 | Japonia | - | Czechy | 3:0 | 25:15, 25:23, 27:25 |
| 20.06 | USA | - | Włochy | 3:0 | 27:25, 25:20, 25:16 |
| 20.06 | Japonia | - | Dominikana | 1:3 | 25:17, 20:25, 26:28, 23:25 |
| 21.06 | Serbia | - | USA | 1:3 | 22:25, 25:18, 16:25, 20:25 |
| 21.06 | Czechy | - | Dominikana | 3:2 | 17:25, 24:26, 25:18, 31:29, 15:10 |
| 21.06 | Japonia | - | Włochy | 0:3 | 21:25, 23:25, 18:25 |
Grupa 6
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 17.06 | Kanada | - | Holandia | 3:1 | 20:25, 25:19, 25:17, 25:20 |
| 17.06 | Bułgaria | - | Polska | 0:3 | 12:25, 22:25, 23:25 |
| 17.06 | Tajlandia | - | Ukraina | 2:3 | 23:25, 25:19, 26:28, 25:22, 10:15 |
| 18.06 | Ukraina | - | Polska | 1:3 | 21:25, 13:25, 25:22, 23:25 |
| 18.06 | Tajlandia | - | Bułgaria | 3:0 | 25:22, 25:20, 25:17 |
| 19.06 | Ukraina | - | Holandia | 0:3 | 22:25, 17:25, 20:25 |
| 19.06 | Bułgaria | - | Kanada | 1:3 | 17:25, 25:23, 23:25, 26:28 |
| 20.06 | Holandia | - | Polska | 1:3 | 17:25, 17:25, 25:14, 23:25 |
| 20.06 | Tajlandia | - | Kanada | 3:1 | 25:21, 22:25, 25:18, 25:20 |
| 21.06 | Bułgaria | - | Ukraina | 3:2 | 25:22, 19:25, 21:25, 25:15, 17:15 |
| 21.06 | Kanada | - | Polska | 3:2 | 25:23, 21:25, 25:16, 11:25, 15:13 |
| 21.06 | Tajlandia | - | Holandia | 0:3 | 23:25, 22:25, 15:25 |
Bułgaria - Polska 0:3 (12:25, 22:25, 23:25)
Polki weszły w mecz koncertowo i szybko zbudowały dużą przewagę. Już na początku seria bloków i skutecznych kontr (m.in. Piasecka i Stefanik) pozwoliły odjechać na 2:7, a później na 4:8. Bułgarki popełniały sporo błędów w ataku i zagrywce, co Polki bezlitośnie wykorzystywały – asy Wenerskiej i bloki Koput powiększyły prowadzenie do 8:17. W końcówce Biało-Czerwone nie zwolniły tempa, a atak Stefanik ze środka zamknął partię wyraźną różnicą.
Druga partia była znacznie bardziej wyrównana. Bułgarki lepiej czytały grę i wyszły na minimalne prowadzenie w środkowej fazie. Polki jednak szybko wróciły do rytmu dzięki skutecznej grze Stysiak na pipe i blokom. W końcówce kluczowe okazały się doświadczenie i zimna krew Polek – mimo prób odrobienia strat przez Paskovą i Milanovą, ataki Lampkowskiej i Piaseckiej dały zwycięstwo i w tej partii.
Najbardziej dramatyczna odsłona. Polki budowały przewagę (m.in. 13:17, 17:22), ale Bułgarki ruszyły serią w końcówce i doprowadziły do remisu 22:22. W kluczowych momentach Biało-Czerwone zachowały większą precyzję – blok Damaske i asy rywalek nie wystarczyły. Saykova zaatakowała w aut, a Polki zamknęły mecz po nerwowej, ale skutecznej końcówce.
Ukraina - Polska 1:3 (21:25, 13:25, 25:22, 23:25)
Polki od pierwszych akcji przejęły inicjatywę i szybko zbudowały wyraźną przewagę (6:1). Ukrainki zdołały chwilowo wyrównać walkę na 10:10 dzięki agresywnej grze w obronie i kilku udanym kontratakom, ale w drugiej części seta Biało-Czerwone znowu odjechały na bezpieczną odległość 4-5 punktów. Skuteczne ataki Szczurowskiej i Lampkowskiej oraz solidna praca blokiem w środku siatki pozwoliły Polkom kontrolować przebieg końcówki. Atak z pipe i błąd Ukrainek w ataku zamknęły partię na korzyść Polek. Polki imponowały dyscypliną taktyczną i minimalną liczbą błędów własnych w tej odsłonie.
Drugi set to już całkowita dominacja Biało-Czerwonych od pierwszego do ostatniego punktu. Polki grały bardzo skoncentrowanie w przyjęciu i ataku, nie dając Ukrainkom praktycznie żadnych szans na rozwinięcie akcji. Seria punktowa w środkowej części seta (m.in. asy serwisowe i skuteczne bloki) pozwoliła odjechać na kilkanaście punktów przewagi. Ukrainki popełniały sporo błędów własnych, zwłaszcza w zagrywce i ataku, co tylko pogłębiało ich problemy. Polki zamknęły partię bardzo pewnie, sprawiając wrażenie drużyny w pełni kontrolującej spotkanie.
W trzecim secie Ukrainki wreszcie złapały właściwy rytm i grały znacznie odważniej oraz agresywniej. Do stanu 13:13 walka była całkowicie wyrównana, ale później rywalki wyszły na minimalne prowadzenie dzięki lepszej skuteczności w ataku. Polki próbowały odrobić straty i wrócić do dominacji z poprzednich setów, jednak w końcówce Ukrainki zachowały większą precyzję i zimną krew. Ostatecznie wygrały partię przedłużając swoje szanse na zdobycie punktów w tym meczu.
Czwarta partia była najbardziej wyrównana i dramatyczna w całym meczu. Ukrainki budowały przewagę w kluczowych momentach (m.in. 20:22) i były bardzo blisko doprowadzenia do tie-breaka. W decydujących akcjach Polki jednak włączyły wyższy bieg – kluczowy blok Damaske, skuteczne ataki Szczurowskiej oraz Stysiak odwróciły losy seta. Biało-Czerwone wygrały po trudnej, ale niezwykle wartościowej końcówce. Pokazały przy tym ogromny charakter i doświadczenie w grze pod presją.
Holandia - Polska 1:3 (17:25, 17:25, 25:14, 23:25)
Polki weszły w mecz bardzo skoncentrowane i od pierwszych akcji przejęły inicjatywę. Szybko zbudowały przewagę dzięki skutecznej grze w ataku i mocnej zagrywce (m.in. asy i bloki). Holenderki próbowały odpowiadać kontrami, ale popełniały sporo błędów własnych, co Biało-Czerwone bezlitośnie wykorzystywały. W środkowej części seta Polki odjechały na bezpieczną odległość, a w końcówce utrzymały pełną kontrolę.
Druga odsłona przebiegała w podobnym scenariuszu – dominacja Polek od początku. Bardzo dobra gra w przyjęciu i organizacji gry pozwoliła Biało-Czerwonym narzucić swoje tempo. Holenderki nie były w stanie zbudować dłuższej serii punktowej, a Polki regularnie powiększały przewagę seriami w ataku i bloku. W końcówce utrzymały koncentrację i pewnie wygrały seta. To był jeden z najbardziej jednostronnych setów w wykonaniu drużyny Lavariniego w tym turnieju.
W trzeciej partii role się odwróciły. Holenderki złapały właściwy rytm i grały znacznie agresywniej oraz skuteczniej w ataku. Polki po dwóch wygranych setach nieco straciły koncentrację i popełniły więcej błędów własnych. Rywalki budowały przewagę punkt po punkcie i nie oddały już inicjatywy. Mimo prób odrobienia strat, Biało-Czerwone nie zdołały wrócić do gry i przegrały seta w słabym stylu, co dało Holandii nadzieję na tie-breaka.
Czwarta partia była najbardziej wyrównana i nerwowa. Do stanu 20:20 walka toczyła się punkt za punkt. Holenderki kilkukrotnie wychodziły na minimalne prowadzenie, ale Polki nie pozwoliły im odjechać. Kluczowe okazały się doświadczenie i zimna krew Biało-Czerwonych w końcówce – skuteczne ataki Lampkowskiej i blok w kluczowym momencie dały przewagę. Polki wygrały kolejny mecz inkasując na swoim koncie 3 cenne punkty.
Kanada - Polska 3:2 (25:23, 21:25, 25:16, 11:25, 15:13)
Kanadyjki od początku grały bardzo agresywnie i skutecznie w ataku, szybko budując minimalną przewagę. Polki próbowały odpowiadać kontrami i blokami, ale rywalki lepiej czytały grę w obronie i regularnie powiększały prowadzenie. W końcówce walka była bardzo zacięta – obie drużyny wymieniały się skutecznymi akcjami. Ostatecznie Kanada zachowała więcej zimnej krwi i wygrała partię po intensywnej końcówce.
Polki lepiej weszły w drugą odsłonę i szybko narzuciły swoje tempo. Dzięki skutecznej grze Szczurowskiej i Lampkowskiej w ataku oraz lepszej organizacji gry Biało-Czerwone zbudowały wyraźną przewagę. Kanadyjki próbowały gonić wynik seriami w zagrywce, ale Polki utrzymały koncentrację i kontrolowały boisko do końca. Partia zakończyła się zwycięstwem Polek, co wyrównało stan meczu.
Trzeci set to ponowna dominacja Kanadyjek. Rywalki grały bardzo odważnie i skutecznie, szczególnie w ataku i na skrzydłach. Polki po wygranej poprzedniej partii nieco straciły rytm i popełniły więcej błędów własnych. Kanada odjechała na bezpieczną odległość już w środkowej części seta i nie oddała inicjatywy. Biało-Czerwone nie zdołały wrócić do gry przegrywając wyraźnie.
Czwarta partia przyniosła całkowitą zmianę obrazu gry. Polki włączyły najwyższy bieg – kapitalna gra w przyjęciu, agresywna zagrywka i skuteczność w ataku pozwoliły im całkowicie zdominować Kanadyjki. Rywalki nie były w stanie odpowiedzieć i popełniały mnóstwo błędów. Biało-Czerwone wygrały seta aż 25:11, pokazując ogromny potencjał i doprowadzając do tie-breaka.
W decydującej partii emocji było co niemiara. Obie drużyny walczyły punkt za punkt, z częstymi zmianami prowadzenia. Polki miały swoje szanse, ale w kluczowych momentach Kanadyjki były minimalnie skuteczniejsze i lepiej radziły sobie pod presją. Ostatecznie rywalki wygrały zamykając mecz na swoją korzyść.
Tabela rywalizacji po pierwszym tygodniu:
*gospodarz turnieju finałowego