Drugi mecz o trzecie miejsce pomiędzy PGE Projektem Warszawa a Asseco Resovią Rzeszów miał duże znaczenie dla losów całej rywalizacji. Gra toczy się do trzech zwycięstw, więc każda wygrana przybliża do medalu. Warszawianie wykorzystali swoją szansę i zrobili ważny krok w stronę brązu. Resovia pokazała momenty dobrej gry, ale to było za mało. Teraz presja rośnie po stronie drużyny z Rzeszowa.

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Projekt Warszawa 1:3 (18:25, 14:25, 25:20, 18:25)

MVP: Bartosz Firszt

  • Asseco Resovia: Janusz, Louati, Poręba, Butryn, Cebulj, Demyanenko, Potera (libero) - Szalpuk, Bucki, Nowak, Shoji, Vasina, Zatorski (libero).
  • PGE Projekt: Firlej, Firszt, Kłos, Gomułka, Tillie, Kochanowski, Wojtaszek (libero) - Kozłowski, Weber, Śliwka.

Początek spotkania należał do PGE Projektu Warszawa, który od pierwszych akcji grał pewnie i skutecznie. Asseco Resovia miała problemy z przyjęciem i nie potrafiła zbudować stabilnej gry w ataku. Warszawianie szybko wypracowali przewagę i kontrolowali przebieg pierwszego seta. Ostatecznie wygrali go 25:18, pokazując dużą pewność siebie. Druga partia była jeszcze bardziej jednostronna, bo Resovia popełniała kolejne błędy. Projekt Warszawa wykorzystywał każdą okazję i powiększał prowadzenie. Wynik 25:14 dobrze oddaje różnicę poziomów w tym fragmencie meczu. W trzecim secie Resovia w końcu złapała swój rytm i zaczęła grać odważniej. Poprawiła się skuteczność w ataku i lepiej funkcjonował blok. Dzięki temu gospodarze wygrali 25:20 i wrócili do gry. Czwarty set szybko jednak pokazał, kto tego dnia jest lepszy. Warszawianie od początku zdominowali rywali i nie pozwolili im rozwinąć skrzydeł. Przewaga rosła z każdą akcją, a Resovia wyglądała na bezradną. Set zakończył się wynikiem 25:18, co było wyraźnym sygnałem siły Projektu. Dzięki tej wygranej zespół z Warszawy objął prowadzenie w rywalizacji do trzech zwycięstw i jest o krok bliżej zdobycia brązowego medalu.

  • Stan rywalizacji: 0:2