Turczynki od pierwszych akcji narzuciły swój rytm. Szybko wyszły na prowadzenie (1:4, 4:9) i systematycznie powiększały przewagę. Polki nie potrafiły nawiązać wyrównanej walki – rywalki były skuteczniejsze w ataku i dokładały punkty blokiem. Przy stanie 7:13 i 11:19 różnica stała się już wyraźna. Autowy atak Polek zakończył jednostronną partię.

Druga odsłona wyglądała zupełnie inaczej. Dobrą zmianę dała Szczurowska. Polki skutecznie zaczęły i szybko zbudowały przewagę (9:5), którą jeszcze powiększyły. Po ataku Jurczyk było już 15:10. Turczynki złapały kontakt po punktowej serii (15:14), ale biało-czerwone utrzymały korzystny wynik – mniej błędów, dobra gra w ofensywie i as Damaske w ważnym momencie (20:16). Piłkę setową wywalczyła Szczurowska, a w ostatniej akcji Turczynki pogubiły się po przebiciu Łysiak.

Na początku trzeciej partii Polki wygrały serię akcji od stanu 4:6 do 9:6 przy zagrywkach Szczurowskiej. W środkowej fazie seta biało-czerwone utrzymywały przewagę (12:7, 18:15). Po serii punktowych bloków wynik wskazywał już 21:16. W końcówce Polki nie oddały inicjatywy. Przestrzelony serwis rywalek dał piłkę setową, a skuteczny atak Szczurowskiej ustalił wynik. Polska prowadziła 2:1 w setach.

Czwartą odsłonę Polki rozpoczęły od fatalnego wstępu (0:5). Turczynki natychmiast wykorzystały sytuację i utrzymywały wyraźną przewagę (4:11). Lepsza gra w serwisie i bloku oraz aż dziewięć błędów Polek (o siedem więcej niż rywalki) zdecydowały o przebiegu seta. As Güneş dał Turcji piłkę setową, a chwilę później autowy atak Polek zakończył czwartego seta.

Decydujący set Polki rozpoczęły od mocnego uderzenia. Już w pierwszych akcjach odskoczyły na 4:1, a po dwóch asach Stefanik prowadziły 8:2. Turczynki wygrały serię od stanu 12:5 do 12:9, ale kluczowe akcje padły łupem biało-czerwonych. Blok dał piłkę meczową, a autowy atak Vargas – ostatni punkt.

W 1/8 finałów zagramy z Portugalią, natomiast ćwierćfinał z wygranym pary Holandia - Słowenia (oczywiście o ile wygramy z Portugalią)

Turcja – Polska 2:3 (25:15, 21:25, 22:25, 25:16, 10:15)