Miasta gospodarze:
- Quebec (Kanada - USA, Włochy, Francja, Kanada, Niemcy, Turcja
- Brasilia (Brazylia) - Brazylia, Bułgaria, Argentyna, Belgia, Serbia, Iran
- Linyi (Chiny) - Japonia, Kuba, Słowenia, Ukraina, Chiny, Polska
Poniżej wyniki wraz z podsumowaniem meczów Polaków:
Grupa 1
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 10.06 | Turcja | - | USA | 1:3 | 20:25, 25:20, 20:25, 23:25 |
| 10.06 | Francja | - | Włochy | 3:2 | 19:25, 29:27, 23:25, 25:23, 16:14 |
| 10.06 | Kanada | - | Niemcy | 2:3 | 26:24, 19:25, 25:20, 21:25, 13:15 |
| 11.06 | Niemcy | - | Włochy | 1:3 | 20:25, 25:20, 21:25, 31:33 |
| 11.06 | Kanada | - | Francja | 3:1 | 25:20, 25:18, 21:25, 27:25 |
| 12.06 | Niemcy | - | USA | 0:3 | 22:25, 15:25, 20:25 |
| 12.06 | Turcja | - | Francja | 3:0 | 25:23, 27:25, 25:21 |
| 13.06 | Kanada | - | USA | 2:3 | 25:20, 35:33, 24:26, 21:25, 11:15 |
| 13.06 | Turcja | - | Włochy | 0:3 | 27:29, 14:25, 20:25 |
| 14.06 | Niemcy | - | Francja | 3:1 | 40:38, 19:25, 25:20, 25:22 |
| 14.06 | Kanada | - | Turcja | 2:3 | 21:25, 25:17, 23:25, 25:14, 8:15 |
| 14.06 | USA | - | Włochy | 2:3 | 18:25, 25:15, 19:25, 25:18, 10:15 |
Grupa 2
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 10.06 | Belgia | - | Bułgaria | 3:1 | 20:25, 26:24, 26:24, 25:23 |
| 10.06 | Serbia | - | Argentyna | 3:1 | 25:23, 25:20, 25:27, 26:24 |
| 10.06 | Brazylia | - | Iran | 3:1 | 25:21, 23:25, 25:15, 25:23 |
| 11.06 | Bułgaria | - | Iran | 3:0 | 25:23, 25:19, 25:21 |
| 11.06 | Brazylia | - | Belgia | 3:1 | 25:19, 23:25, 25:15, 25:20 |
| 12.06 | Belgia | - | Serbia | 1:3 | 18:25, 26:24, 21:25, 22:25 |
| 12.06 | Iran | - | Argentyna | 3:0 | 25:23, 25:19, 25:23 |
| 13.06 | Brazylia | - | Serbia | 3:0 | 25:22, 25:18, 25:22 |
| 13.06 | Bułgaria | - | Argentyna | 3:1 | 23:25, 25:23, 25:15, 25:23 |
| 14.06 | Belgia | - | Iran | 3:2 | 25:23, 25:22, 23:25, 17:25, 15:12 |
| 14.06 | Bułgaria | - | Serbia | 0:3 | 28:30, 22:25, 23:25 |
| 14.06 | Brazylia | - | Argentyna | 3:2 | 18:25, 24:26, 25:19, 25:23, 15:9 |
Grupa 3
| Data | Drużyna 1 | Drużyna 2 | Wynik | Sety | |
|---|---|---|---|---|---|
| 10.06 | Kuba | - | Polska | 0:3 | 16:25, 20:25, 21:25 |
| 10.06 | Chiny | - | Słowenia | 2:3 | 17:25, 25:20, 25:20, 23:25, 10:15 |
| 10.06 | Ukraina | - | Japonia | 0:3 | 22:25, 21:25, 22:25 |
| 11.06 | Chiny | - | Ukraina | 1:3 | 17:25, 25:21, 20:25, 22:25 |
| 11.06 | Słowenia | - | Polska | 3:2 | 27:25, 23:25, 26:24, 21:25, 19:17 |
| 12.06 | Ukraina | - | Kuba | 3:0 | 25:21, 25:20, 25:16 |
| 12.06 | Japonia | - | Polska | 3:2 | 25:21, 21:25, 25:21, 22:25, 17:15 |
| 13.06 | Chiny | - | Japonia | 1:3 | 23:25, 22:25, 25:20, 21:25 |
| 13.06 | Kuba | - | Słowenia | 2:3 | 15:25, 28:26, 25:19, 14:25, 11:15 |
| 14.06 | Ukraina | - | Polska | 2:3 | 25:19, 25:18, 22:25, 21:25, 11:15 |
| 14.06 | Chiny | - | Kuba | 3:0 | 25:21, 25:19, 25:23 |
| 14.06 | Słowenia | - | Japonia | 1:3 | 27:25, 16:25, 22:25, 22:25 |
Kuba - Polska 0:3 (16:25, 20:25, 21:25)
Polacy od pierwszych akcji narzucili swoje tempo. Mocna zagrywka (m.in. Gierżota i Gomułki) oraz skuteczny blok pozwoliły szybko zbudować przewagę (8:4, 16:8). Kubańczycy popełniali sporo błędów, a Polacy kontrolowali boisko. Partia zakończyła się wyraźnym zwycięstwem Biało-Czerwonych.
Znowu dobra gra Polaków na początku, choć Kubańczycy próbowali nawiązać walkę. Kluczowa okazała się seria przy zagrywce Markiewicza – Polacy odskoczyli i nie oddali już prowadzenia. Gomułka i Majchrzak robili dużą różnicę w ataku i bloku. Błąd serwisowy rywali zakończył seta.
Najbardziej wyrównana partia. Do stanu 14:15 Kuba trzymała się blisko, ale Polacy znowu ruszyli serią i kontrolowali końcówkę. Zych i inni debiutanci dostali szansę i pomogli domknąć mecz. Majchrzak zakończył spotkanie skutecznym atakiem.
Słowenia - Polska 3:2 (27:25, 23:25, 26:24, 21:25, 19:17)
Polscy siatkarze stoczyli ze Słowenią niezwykle zacięty i emocjonujący pojedynek, który rozstrzygnął się dopiero po tie-breaku. Losy pierwszego seta ważyły się do samego końca, a więcej zimnej krwi zachowali Słoweńcy, zwyciężając 27:25. Biało-Czerwoni szybko odpowiedzieli, wygrywając drugą partię 25:23 i doprowadzając do remisu. Równie wyrównany przebieg miał trzeci set, który ponownie zakończył się minimalnym triumfem gospodarzy 26:24. Polacy nie zamierzali się jednak poddawać i po dobrej grze w czwartym secie zwyciężyli 25:21, doprowadzając do tie-breaka. Decydująca partia dostarczyła kibicom ogromnych emocji i długiej walki punkt za punkt. Obie drużyny miały swoje szanse na zakończenie meczu, jednak ostatecznie to Słoweńcy wykorzystali jedną z piłek meczowych i wygrali 19:17. Po ponad dwóch godzinach gry Polska musiała uznać wyższość rywali, zdobywając jednak cenny punkt do tabeli po jednym z najbardziej wyrównanych spotkań turnieju.
Japonia - Polska 3:2 (25:21, 21:25, 25:21, 22:25, 17:15)
Polacy dobrze weszli w mecz i szybko wyszli na minimalne prowadzenie (8:6). Przewaga wzrosła nawet do trzech punktów (11:8), jednak Japończycy wyrównali po serii skutecznych ataków i bloków. W końcówce lepiej spisywali się rywale – seria trzech wygranych akcji przy stanie 18:20 pozwoliła im odjechać, a zepsuta zagrywka Polaków oraz mocne uderzenia Rana zamknęły partię na korzyść Japonii. Biało-Czerwoni popełnili zbyt wiele błędów własnych w kluczowych momentach.
Nasi reprezentanci odpowiedzieli zdecydowanie lepiej od początku drugiej partii. Przy zagrywkach Nasevicha odskoczyli na wyraźne prowadzenie (14:10) i dzięki skutecznej grze w ataku nie oddali już inicjatywy. Jakubiszak, Lemański i Gierżot robili dużą różnicę w ofensywie. W końcówce Polacy utrzymali koncentrację i pewnie wygrali seta, wyrównując stan meczu.
Trzecia odsłona ponownie była bardziej wyrównana w początkowej fazie. W środkowej części seta minimalną przewagę uzyskali Japończycy (13:11, 16:14). Polacy zdołali wyrównać na 18:18, jednak końcówka wyraźnie należała do rywali – Takahashi i spółka byli bardzo skuteczni w ataku i zagrywce. Biało-Czerwoni nie zdołali utrzymać tempa i przegrali partię, tracąc prowadzenie w meczu.
Polacy pokazali charakter i determinację na początku czwartego seta. Po słabszym starcie (6:9) szybko wyrównali wynik (11:11), a następnie przejęli inicjatywę. Skuteczna gra blokiem i w ataku pozwoliła im kontrolować końcówkę. Mocne uderzenia Śliwki i Nasevicha dały Biało-Czerwonym zwycięstwo w secie i doprowadziły do tie-breaka.
W decydującej partii emocji było co niemiara – walka toczyła się punkt za punkt, z częstymi remisami i zmianami prowadzenia. Polacy mieli swoje szanse na zwycięstwo i prowadzili w kluczowych momentach, ale w końcówce minimalnie lepsi okazali się Japończycy. Dwie ostatnie akcje spotkania rozstrzygnął Ran, pieczętując wygraną Japonii. Polacy ponownie pokazali ogromną waleczność, ale zabrakło im odrobiny precyzji i szczęścia w grze na przewagi.
Ukraina - Polska 2:3 (25:19, 25:18, 22:25, 21:25, 11:15)
Ukraińcy od początku narzucili swoje tempo i szybko zbudowali kilkupunktową przewagę. Polacy próbowali gonić wynik, ale popełniali sporo błędów własnych w ataku i zagrywce. W środkowej części seta rywale powiększyli prowadzenie (17:14), a w końcówce nie dali Biało-Czerwonym szans – seria pięciu punktów z rzędu po stanie 18:17 przesądziła o wygranej Ukrainy. Słaba skuteczność i brak stabilności w przyjęciu to główne problemy Polaków w tej partii.
Początek drugiej partii był bardziej wyrównany, ale w połowie seta inicjatywę przejęli Ukraińcy (m.in. po asie Tupczija przy 16:12). Polacy popełniali kolejne błędy, w tym zepsute zagrywki, co pozwoliło rywalom kontrolować boisko. Mimo prób odrobienia strat, Biało-Czerwoni nie zdołali wrócić do gry i przegrali partię wyraźnie. Po dwóch setach Polacy znaleźli się w trudnej sytuacji, zwłaszcza że ich gra do tej pory pozostawiała wiele do życzenia.
W trzecim secie Polacy w końcu złapali właściwy rytm. Od stanu 11:10 ruszyli serią – dwa ataki Lemańskiego, kontratak Śliwki i blok na Kovalovie pozwoliły odjechać na 15:10. Ukraińcy gonili wynik i kilkukrotnie zbliżali się, ale w kluczowych momentach Biało-Czerwoni podkręcili tempo i wygrali partię 25:22.
Polacy poszli za ciosem i od stanu 8:8 zdecydowanie przejęli inicjatywę. Kapitalna gra w obronie Graniecznego (kilka spektakularnych obron) i skuteczność w ataku pozwoliły zbudować wyraźną przewagę (17:11). Ukraina odrobiła część strat, ale Polacy zachowali koncentrację i wygrali tę partię.
W tie-braku Biało-Czerwoni byli już wyraźnie lepszą drużyną. Szybko zbudowali przewagę i kontrolowali przebieg gry. Ukraińcy nie byli w stanie nawiązać walki na równych warunkach – Polacy wygrali dzięki solidnej grze zespołowej i zimnej krwi w ważnych akcjach. Nasevich i Granieczny wspięli się na wyżyny będąc w tej partii kluczowymi zawodnikami.
Tabela rywalizacji po pierwszym tygodniu:
* gospodarz turnieju finałowego