Reprezentanci Polski rozpoczęli turniej w Tokio od imponującego zwycięstwa nad wicemistrzami Europy, Hiszpanią, 3:1. Choć początkowe minuty nie układały się po myśli „Biało-czerwonych” i do przerwy to rywale prowadzili, nasi zawodnicy szybko pokazali swoją klasę. Bartosz Łastowski, Krystian Kapłon i Kamil Grygiel zdobyli bramki, które zapewniły odwrócenie wyniku. Polska drużyna prezentowała dynamiczną grę, solidną organizację w obronie i skuteczność w ataku, co zaskoczyło Hiszpanów. Ten mecz był świetnym sprawdzianem przed zbliżającymi się mistrzostwami świata, pozwalając zawodnikom przyzwyczaić się do gry w trudnych warunkach, daleko od kraju i w innej strefie czasowej. Styl gry „Biało-czerwonych” potwierdził, że forma wypracowana w Lidze Narodów utrzymuje się na wysokim poziomie. Dzięki tej wygranej Polska udowodniła, że jest jednym z faworytów turnieju i że może rywalizować z najlepszymi drużynami Europy. Bramki w tym meczu były efektem zarówno indywidualnych umiejętności, jak i zgrania całego zespołu, który wykazywał się cierpliwością i precyzją. Wygrana nad Hiszpanią była pierwszym sygnałem, że polska kadra jest gotowa na kolejne wyzwania w Tokio i poza nim.

W drugim spotkaniu nasi zawodnicy zmierzyli się z Indonezją, drużyną, która nie zakwalifikowała się do tegorocznych mistrzostw świata. Już od pierwszych minut Polacy narzucili wysoki pressing i ofensywny styl gry, co szybko przełożyło się na bramki. Łastowski, Kapłon i Grygiel dominowali na boisku, a Łukasz Mazurowski zanotował swoje pierwsze trafienie w reprezentacji. Dodatkowo swoje debiuty w kadrze zaliczyli Olaf Tokarski i Bartłomiej Kata, a ten drugi zdobył gola z rzutu karnego. Polska drużyna kontrolowała tempo spotkania, skutecznie wymieniając podania i tworząc liczne sytuacje podbramkowe. Indonezja nie była w stanie odpowiedzieć na tak dynamiczną grę, a Polacy kończyli spotkanie z imponującym wynikiem 9:2. To spotkanie pokazało głębię składu i różnorodność formacji, które trener Miecznikowski może stosować w kolejnych meczach. Skuteczność i umiejętność adaptacji do gry w odmiennych warunkach atmosferycznych były kluczowe dla utrzymania przewagi. Po tym zwycięstwie reprezentacja zbliżyła się do zdobycia całego turnieju, a zawodnicy zyskali pewność siebie i cenne doświadczenie przed nadchodzącym mundialem.

Kropkę nad i Polacy postawili w ostatnim meczu z gospodarzami turnieju, Japonią. Przy wsparciu licznych kibiców gospodarze starali się utrzymać wynik, ale dobrze dysponowana polska obrona nie pozwalała na przełamanie linii defensywnej. Bramki Adriana Bąka i dwukrotne trafienia Krystiana Kapłona przesądziły o zwycięstwie 3:0 i triumfie w całym turnieju. Krystian Kapłon został uznany najlepszym zawodnikiem imprezy, Kamil Grygiel trafił do najlepszej siódemki, a Igor Woźniak odebrał nagrodę dla najlepszego bramkarza. Turniej był także okazją do przetestowania aklimatyzacji, zmiany stref czasowych i gry w egzotycznych warunkach, co stanowiło ważny element przygotowań do mistrzostw świata w Kostaryce. Jak podkreślali zawodnicy, rywalizacja z różnymi stylami gry pozwoliła lepiej przygotować się do światowego czempionatu. To pierwszy sukces polskiej reprezentacji w 2026 roku, a zarazem sygnał, że drużyna utrzymuje wysoki poziom formy i gotowa jest walczyć o kolejne trofea w nadchodzącym sezonie. Dzięki tym występom Polska potwierdziła pozycję jednej z czołowych drużyn ampfutbolu na świecie.

Wyniki turnieju:

  • Polska - Hiszpania 3:1
    2x Kamil Grygiel, 1x Dawid Dobkowski
  • Polska - Indonezja 9:2
    3x Kamil Grygiel, 2x Krystian Kapłon, Łukasz Mazurowski, Bartosz Łastowski, Mateusz Warakomski, Olaf Tokarski
  • Polska - Japonia 3:0
    2x Krystian Kapłon, Adrian Bąk

Krystian Kapłon wybrany został najlepszym zawodnikiem turnieju, Igor Woźniak zgarnął nagrodę dla najlepszego bramkarza, a napastnik reprezentacji – Kamil Grygiel – znalazł się w najlepszej siódemce turnieju.

źródło: ampfutbol.pl