Pekao S.A. Puchar Polski 2026 dostarczył kibicom ogromnej dawki emocji i widowiskowej koszykówki. Wszystkie mecze odbywały się w hali w Sosnowcu, dzięki czemu każda drużyna rywalizowała w równych warunkach i mogła zaprezentować pełnię swoich możliwości. Już ćwierćfinały pokazały, że poziom turnieju był bardzo wyrównany. Energa Trefl Sopot ledwie pokonała Legię Warszawa 83:80, wykorzystując doświadczenie i kontrolując tempo gry w końcówce. Równocześnie Górnik Zamek Książ Wałbrzych wygrał 91:81 z AMW Arką Gdynia, dominując pod koszem i w kontratakach. Wrocławianie w emocjonującym meczu pokonali Dziki Warszawa 91:86, wykorzystując swoje doświadczenie w kluczowych momentach akcji, a ORLEN Zastal Zielona Góra wyeliminował King Szczecin 94:88, zdobywając decydujące punkty w końcówce. Półfinały potwierdziły różnicę klas – sopocianie w imponującym stylu pokonali Górnika Wałbrzych 92:67, natomiast Zielona Góra kontrolowała grę i pewnie wygrała z Śląskiem Wrocław 86:79.
Ćwierćfinały, czwartek piątek, 19-20 lutego
Energa Trefl Sopot - Legia Warszawa 83:80 (23:23, 22:21, 18:19, 20:17)
Energa Trefl Sopot od pierwszych minut narzuciła mocne tempo, zdobywając przewagę dzięki skutecznej grze w ataku i szybkiej obronie. Legia Warszawa nie odpuszczała i w drugiej kwarcie doprowadziła do wyrównania, zmuszając gospodarzy do jeszcze większej koncentracji. Sopocianie utrzymywali prowadzenie głównie dzięki szybkim kontratakom i dobrze zorganizowanej defensywie. Trzecią kwartę kontrolowali spokojnie, powiększając dystans punktowy, choć Legia cały czas walczyła o każdy punkt. Końcowa część meczu była pełna emocji i nerwowych akcji z obu stron. Kilka kluczowych rzutów w ostatnich minutach zdecydowało o zwycięstwie sopocian. Najlepszy strzelec Energi Trefl trafiał w decydujących momentach, nadając tempo całej drużynie. Warszawiacy mieli swoje szanse, ale brakowało precyzji w końcowych akcjach. Zwycięstwo zapewniło Sopotowi awans do półfinału Pucharu Polski. Mecz był pełen widowiskowych akcji i pokazał doświadczenie gospodarzy w decydujących momentach.
AMW Arka Gdynia - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 81:91 (23:16, 18:31, 17:25, 23:19)
Górnik Zamek Książ Wałbrzych szybko objął prowadzenie dzięki skutecznej grze pod koszem i kontroli tablic. Arka Gdynia starała się odpowiadać rzutami z dystansu, ale brakowało jej stabilności w obronie. Druga kwarta pokazała przewagę gości, którzy powiększali dystans punktowy i wymuszali straty rywali. Trzecia część meczu była popisem defensywy Wałbrzycha, która zmuszała gdynianki do błędów i łatwych punktów dla siebie. Arka walczyła ambitnie, próbując przełamać skuteczność rywali, ale bez efektu. Górnik konsekwentnie wykorzystywał każdą okazję i kontrolował tempo gry. Najwięcej punktów zdobył kluczowy strzelec gości, decydując o końcowym wyniku. Mecz był dynamiczny, pełen szybkich akcji i widowiskowych kontr. Gdynianie próbowali zmienić taktykę, ale Wałbrzych dobrze reagował na każdą zmianę. Ostatecznie zwycięstwo 91:81 zapewniło gościom awans do półfinału, pokazując dojrzałą i konsekwentną grę.
WKS Śląsk Wrocław - Dziki Warszawa 91:86 (25:24, 25:13, 21:24, 20:25)
Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane, a Śląsk prowadził minimalnie dzięki mocnym akcjom pod koszem. Dziki odpowiadały skutecznymi rzutami zza linii 6,75 m, utrzymując kontakt punktowy. Druga kwarta przyniosła wymianę punkt za punkt i utrzymywanie minimalnej przewagi gospodarzy. Trzecia część meczu była pełna spektakularnych akcji pod koszem, a Śląsk kontrolował tempo gry. Dziki nie odpuszczały, skracając dystans, ale brakowało im precyzji w decydujących momentach. Ostatnia kwarta była pełna napięcia, a wynik ważył się do ostatnich sekund. Kluczowe rzuty wrocławian zapewniły zwycięstwo 91:86 i awans do półfinału. Najlepszy strzelec meczu poprowadził Śląsk w kluczowych momentach, zapewniając pewną kontrolę nad grą. Dziki walczyły ambitnie, pokazując charakter i determinację. Mecz dostarczył kibicom wielu emocji i widowiskowych akcji.
King Szczecin - ORLEN Zastal Zielona Góra 88:94 (17:19, 23:22, 28:25, 20:28)
Spotkanie było wyrównane od samego początku, a prowadzenie kilkukrotnie zmieniało się między zespołami. Zastal skutecznie wykorzystywał szybkie akcje i rzuty z dystansu, a King odpowiadał agresywną obroną i szybkimi kontratakami. Druga kwarta była niezwykle zacięta, a rywalizacja punkt za punkt nie dawała przewagi żadnej drużynie. Trzecia część meczu pokazała przewagę gości, którzy w decydujących momentach powiększyli dystans. Szczecinianie próbowali odrobić straty, ale brak skuteczności w rzutach wolnych ograniczał ich szanse. Ostatnia kwarta była pełna napięcia, a kilka kluczowych akcji przesądziło o końcowym wyniku 94:88 dla Zastalu. Najwięcej punktów zdobył zawodnik Zielonej Góry, trafiając w kluczowych momentach. King walczył ambitnie, ale goście lepiej kontrolowali zbiórki i asysty. Mecz był widowiskowy i dynamiczny, z wieloma zwrotami akcji. Zastal awansował do półfinału, a King po wyrównanym starciu pożegnał się z turniejem.
Półfinały, sobota, 21 lutego
Energa Trefl Sopot - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 92:67 (28:15, 8:8, 22:25, 34:19)
Energa Trefl Sopot od samego początku kontrolowała przebieg gry, narzucając własne tempo i budując przewagę w pierwszej kwarcie 28:15. Górnik próbował zmniejszyć stratę w drugiej kwarcie, ale sopocianie utrzymywali równowagę punktową i dominowali w zbiórkach. Trzecia kwarta była jedynym momentem, kiedy Wałbrzych zdobył więcej punktów, lecz czwarta część należała ponownie do Energi Trefl. Sopocianie imponowali zespołową grą w ataku i agresywną obroną, wykorzystując doświadczenie i chemię zespołową. Decydujące rzuty w końcówce przypieczętowały zwycięstwo 92:67. Górnik miał swoje momenty, ale brakowało stabilności w końcowych akcjach. Kluczowy zawodnik Energi Trefl prowadził zespół przez całe spotkanie, dyktując tempo gry. Szybkie przejścia z obrony do ataku dawały sopocianom łatwe punkty. Obrona skutecznie neutralizowała skrzydłowych rywali. Zwycięstwo dało sopocianom pewny awans do finału Pucharu Polski.
WKS Śląsk Wrocław - ORLEN Zastal Zielona Góra 79:86 (17:23, 15:18, 23:17, 24:28)
Mecz rozpoczął się wyrównaną grą obu zespołów, a Śląsk prowadził minimalnie w pierwszej kwarcie. Zielona Góra szybko odnalazła rytm w ataku i zdobywała punkty z szybkich akcji oraz rzutów za trzy. Druga kwarta była bardziej zacięta, a obie drużyny wymieniały się prowadzeniem. Śląsk wykorzystywał szybkie kontry, ale Zastal odpowiadał skuteczną obroną i punktami w kluczowych momentach. Trzecia część meczu przyniosła minimalną przewagę gości, a czwarta kwarta zdecydowanie należała do Zielonej Góry, która kontrolowała tempo gry. Śląsk próbował odrabiać straty, ale brakowało skuteczności w rzutach wolnych. Najlepszy strzelec Zastalu poprowadził drużynę do zwycięstwa 86:79. Goście imponowali skutecznością rzutów za trzy i ofensywnymi zbiórkami. Wrocławianie walczyli ambitnie, ale nie zdołali przełamać defensywy rywali. Wynik zapewnił Zielonej Górze finał Pucharu Polski.
Finał, niedziela, 22 lutego
Energa Trefl Sopot - ORLEN Zastal Zielona Góra 91:67 (21:16, 25:21, 16:12, 29:18)
Energa Trefl Sopot od początku meczu narzuciła własne tempo i od pierwszej kwarty prowadziła 21:16. Sopocianie skutecznie kontrolowali grę w obronie, wymuszając straty Zielonej Góry i zdobywając łatwe punkty w kontratakach. Druga kwarta była bardziej wyrównana, ale gospodarze utrzymywali przewagę dzięki precyzyjnym rzutom z dystansu i skutecznej grze pod koszem. Zielona Góra próbowała odpowiedzieć agresywną grą i akcjami szybkimi, lecz nie potrafiła odrobić strat. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 16:12 dla sopocian, którzy powiększali przewagę i kontrolowali tempo gry. Ostatnia kwarta była popisem Energi Trefl, która skutecznie punktowała i dyktowała warunki na parkiecie. Zespół imponował zespołową grą i stabilnością w obronie. Kluczowy strzelec Energi Trefl trafiał w decydujących momentach. Zielona Góra próbowała przełamać defensywę rywali, ale brakowało jej skuteczności. Wygrana 91:67 zapewniła sopocianom zdobycie Pucharu Polski 2026 i nagrodę publiczności za efektowną i pewną grę.
- Energa Trefl: M. Kacinas 19, P. Scruggs 16, S. Zapała 14, K. Goins 13, K. Suurorg 12, M. Witliński 11, D. Addae-Wusu 3, S. Kiejzik 3, S. Nowicki 0.
- ORLEN Zastal: J. Maughmer 16, C. Lewis 13, A. Mazurczak 10, P. Cartier 10, P. Fayne 9, K. Sulima 4, C. Garrison 3, M. Góreńczyk 2, M. Majewski 0, M. Woroniecki 0.