Pierwsze mecze rundy play off Liga Mistrzów CEV przyniosły polskim kibicom skrajne emocje. PGE Projekt Warszawa stoczył z Itas Trentino zacięty, pięciosetowy bój, w którym o wyniku decydowały detale, natomiast Asseco Resovia Rzeszów od początku do końca kontrolowała przebieg spotkania z Knack Roeselare. Rewanże zaplanowano za tydzień i to one ostatecznie rozstrzygną, które zespoły zameldują się w ćwierćfinałach.
Liga Mistrzów
Asseco Resovia RZESZÓW Knack ROESELARE 3:0 (25:16, 25:20, 25:18)
MVP: Artur Szalpuk
Asseco Resovia Rzeszów od pierwszych akcji meczu z Knack Roeselare w fazie play off Liga Mistrzów CEV pokazała, że zamierza kontrolować przebieg spotkania. Gospodarze bardzo dobrze funkcjonowali w polu zagrywki, co szybko przełożyło się na wyraźną przewagę punktową. Pierwszy set zakończył się ich pewnym zwycięstwem 25:16. W drugiej partii belgijski zespół próbował przyspieszyć grę i zaryzykować w ataku, jednak rzeszowianie zachowywali spokój w kluczowych momentach. Asseco Resovia utrzymywała kilkupunktowe prowadzenie i wygrała tę odsłonę 25:20. Trzeci set miał podobny scenariusz, choć Knack Roeselare starał się przedłużyć swoje nadzieje na korzystny wynik przed rewanżem. Rzeszowianie skutecznie wykorzystywali jednak kontry i dobrze ustawiali blok. W końcówce ponownie zarysowała się przewaga gospodarzy. Wygrana 25:18 przypieczętowała triumf 3:0. Dzięki temu Asseco Resovia Rzeszów pojedzie na rewanż z solidną zaliczką i dużym komfortem psychicznym.
PGE Projekt Warszawa - Itas Trentino 2:3 (11:25, 25:17, 25:27, 25:19, 8:15)
MVP: Theo Faure
Siatkarze PGE Projekt Warszawa rozpoczęli mecz z Itas Trentino w fazie play off Liga Mistrzów CEV od bardzo trudnej przeprawy, ponieważ goście całkowicie zdominowali pierwszego seta, wygrywając aż 25:11. Włoski zespół imponował zagrywką i szczelnym blokiem, skutecznie odrzucając warszawian od siatki. W drugiej partii gospodarze odpowiedzieli jednak znacznie lepszą organizacją gry i poprawili skuteczność w ataku. Efektem była wygrana 25:17 i wyrównanie stanu rywalizacji. Trzeci set miał zupełnie inny przebieg, bo obie drużyny toczyły zaciętą walkę punkt za punkt. Końcówka należała jednak do Itas Trentino, które zwyciężyło 27:25 i ponownie objęło prowadzenie w meczu. PGE Projekt Warszawa nie zamierzał się poddawać i w czwartej odsłonie od początku narzucił swoje warunki gry. Skuteczna gra w kontrataku pozwoliła gospodarzom wygrać 25:19 i doprowadzić do tie-breaka. Decydujący set lepiej rozpoczęli Włosi, którzy szybko wypracowali kilkupunktową przewagę. Ostatecznie Itas Trentino wygrało 15:8 i to ono przed rewanżem znajduje się w nieco lepszej sytuacji.