Kolejna seria spotkań przyniosła kilka niespodzianek i wiele zaciętych końcówek. JSW Jastrzębski Węgiel mimo wygranego pierwszego seta musiał uznać wyższość Barkom Każany Lwów, który triumfował 3:1. W Kędzierzynie-Koźlu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle stoczyła wyrównany bój z PGE Projekt Warszawa, przegrywając dopiero w tie-breaku. Pięć setów rozegrano także w Lublinie, gdzie BOGDANKA LUK Lublin okazała się lepsza od Cuprum Stilon Gorzów. Pewniejsze zwycięstwa odniosły Aluron CMC Warta Zawiercie w meczu z Indykpol AZS Olsztyn, Asseco Resovia Rzeszów w starciu ze Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, PGE GiEK SKRA Bełchatów przeciwko Energa Trefl Gdańsk oraz InPost ChKS Chełm w rywalizacji ze Ślepsk Malow Suwałki. Kolejka potwierdziła, że walka o ligowe punkty wkracza w decydującą fazę i każdy mecz może przynieść nieoczekiwane rozstrzygnięcia.

JSW Jastrzębski Węgiel - Barkom Każany Lwów 1:3 (25:18, 21:25, 18:25, 23:25)

Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie, pewnie wygrywając pierwszego seta 25:18. W kolejnych partiach inicjatywę zaczęli jednak przejmować siatkarze Barkomu Każany Lwów. Przyjezdni poprawili jakość przyjęcia i skuteczność w kontrataku. Drugi set padł ich łupem po wyrównanej końcówce. W trzeciej odsłonie lwowianie narzucili mocną zagrywkę, z którą jastrzębianie mieli spore problemy. Czwarty set był najbardziej zacięty i długo grany punkt za punkt. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście. JSW Jastrzębski Węgiel nie potrafił wykorzystać swoich szans w kluczowych momentach. Skuteczność w ataku była po stronie zespołu ze Lwowa. Ostatecznie Barkom Każany wygrał 3:1, sprawiając niespodziankę.

Aluron CMC Warta Zawiercie - Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (24:26, 25:12, 25:22, 25:23)

Pierwszy set był bardzo wyrównany i zakończył się minimalnym zwycięstwem gości 26:24. Zawiercianie szybko jednak odpowiedzieli, dominując w drugiej partii od pierwszej piłki. Gospodarze poprawili zagrywkę i skuteczność bloku. Trzecia odsłona miała już bardziej wyrównany przebieg. Warta potrafiła jednak utrzymać koncentrację w końcówce. Olsztynianie walczyli ambitnie, starając się doprowadzić do tie-breaka. Czwarty set ponownie rozstrzygał się w decydujących akcjach. Kluczowe punkty zdobyli gospodarze po skutecznych atakach ze skrzydeł. Zespół z Zawiercia kontrolował emocje w końcówce. Ostatecznie Aluron CMC Warta Zawiercie zwyciężył 3:1.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Projekt Warszawa 2:3 (18:25, 25:20, 25:20, 25:27, 10:15)

Warszawianie świetnie rozpoczęli mecz, wygrywając pierwszego seta 25:18. ZAKSA szybko jednak wróciła do gry, poprawiając organizację ataku. Druga i trzecia partia padły łupem gospodarzy. Kędzierzynianie skutecznie wykorzystywali środek siatki. Czwarty set był prawdziwą siatkarską batalią. Końcówka przyniosła grę na przewagi i ostatecznie zwycięstwo gości 27:25. O losach meczu decydował tie-break. W nim lepiej zaprezentował się PGE Projekt Warszawa. Goście szybko zbudowali kilkupunktową przewagę. Ostatecznie triumfowali 3:2 po bardzo emocjonującym spotkaniu.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (21:25, 25:22, 20:25, 31:33)

Rzeszowianie od początku starali się narzucić swój styl gry. Pierwszy set zakończył się ich zwycięstwem 25:21. W drugiej partii częstochowianie poprawili przyjęcie i skuteczność w ataku. Dzięki temu doprowadzili do wyrównania stanu meczu. Trzecia odsłona ponownie należała do Resovii. Goście lepiej funkcjonowali w bloku i kontrze. Czwarty set był najbardziej dramatyczny. Gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu 31:33. W decydujących akcjach więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Rzeszowa. Asseco Resovia wygrała 3:1 po twardej walce.

BOGDANKA LUK Lublin - Cuprum Stilon Gorzów 3:2 (30:28, 23:25, 28:30, 25:23, 15:11)

Spotkanie w Lublinie było jednym z najbardziej zaciętych w kolejce. Pierwszy set zakończył się grą na przewagi i zwycięstwem gospodarzy 30:28. Goście odpowiedzieli w drugiej partii, wykorzystując błędy rywali. Trzeci set również dostarczył wielu emocji i padł łupem Cuprum Stilon. Lublinianie nie poddali się i doprowadzili do tie-breaka. Czwarta partia była bardzo wyrównana do samego końca. W decydującym secie BOGDANKA LUK szybko objęła prowadzenie. Skuteczna zagrywka dała im wyraźną przewagę. Gorzowianie próbowali jeszcze odrobić straty. Ostatecznie gospodarze wygrali 3:2 po emocjonującym widowisku.

PGE GiEK SKRA Bełchatów - Energa Trefl Gdańsk 3:1 (31:33, 25:23, 25:17, 25:20)

Pierwszy set był prawdziwym maratonem i zakończył się wynikiem 33:31 dla gości. Bełchatowianie szybko wyciągnęli wnioski z nieudanej końcówki. W drugiej partii poprawili skuteczność w ataku. Trzeci set przebiegał już pod wyraźne dyktando gospodarzy. SKRA dominowała w bloku i zagrywce. Gdańszczanie mieli problemy z wyprowadzeniem skutecznych kontr. Czwarta odsłona była bardziej wyrównana, ale kontrolowana przez miejscowych. W kluczowych momentach to oni zdobywali ważne punkty. Energa Trefl nie zdołała doprowadzić do tie-breaka. PGE GiEK SKRA Bełchatów zwyciężyła 3:1.

InPost ChKS Chełm - Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (27:25, 19:25, 25:22, 25:23)

Mecz w Chełmie od początku był bardzo wyrównany. Pierwszy set zakończył się minimalnym zwycięstwem gospodarzy 27:25. W drugiej partii goście z Suwałk poprawili zagrywkę i doprowadzili do remisu. Trzecia odsłona znów przyniosła walkę punkt za punkt. W końcówce skuteczniejsi okazali się zawodnicy ChKS. Czwarty set miał podobny przebieg. Ślepsk Malow próbował przedłużyć spotkanie, ale gospodarze utrzymali koncentrację. Decydujące akcje należały do zespołu z Chełma. Dobra gra w obronie była kluczem do sukcesu. InPost ChKS Chełm wygrał 3:1, dopisując cenne zwycięstwo.