Indykpol AZS Olsztyn - Barkom Każany Lwów 3:2 (25:19, 22:25, 25:14, 23:25, 20:18)
Spotkanie w Olsztynie było bardzo wyrównane i trzymało w napięciu do ostatniej piłki. Gospodarze dobrze weszli w mecz, wygrywając pierwszego seta dzięki skutecznej grze w ataku. Barkom szybko odpowiedział, poprawiając przyjęcie i doprowadzając do remisu. Po czterech setach o zwycięstwie decydował tie-break, w którym żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na bezpieczną przewagę. Ostatecznie więcej spokoju w końcówce zachowali siatkarze Indykpolu, wygrywając 20:18.
Energa Trefl Gdańsk - Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 21:25, 25:23, 25:14, 22:20)
Goście z Suwałk znakomicie rozpoczęli mecz, wygrywając dwa pierwsze sety po solidnej grze blokiem. Trefl nie poddał się i od trzeciej partii zaczął dominować w polu zagrywki. Kluczowy okazał się trzeci set, wygrany minimalnie, który pozwolił gospodarzom wrócić do gry. W czwartej odsłonie gdańszczanie wyraźnie przeważali, doprowadzając do tie-breaka. Decydujący set był bardzo zacięty, ale Trefl wygrał 22:20, kompletując efektowny comeback.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE GiEK SKRA Bełchatów 3:1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:18)
Mecz rozpoczął się niespodziewanie od wygranej Skry, która wykorzystała błędy rywali. Drugi set był niezwykle długi i emocjonujący, a ZAKSA wygrała go dopiero 31:29. To zwycięstwo wyraźnie dodało gospodarzom pewności siebie. W kolejnych partiach kędzierzynianie kontrolowali przebieg gry, dominując w ataku i obronie. Skra nie zdołała już odwrócić losów spotkania i musiała uznać wyższość ZAKSY.
BOGDANKA LUK Lublin - InPost ChKS Chełm 1:3 (17:25, 25:20, 23:25, 27:29)
Spotkanie w Lublinie przyniosło sporo niespodzianek i długich wymian. ChKS od początku prezentował się bardzo solidnie, wygrywając pierwszego seta zdecydowanie. Gospodarze odpowiedzieli w drugiej partii, poprawiając skuteczność w ataku. Trzeci set był bardzo wyrównany, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście. Najwięcej emocji przyniosła czwarta odsłona, zakończona wygraną ChKS 29:27 i całym meczem 3:1.
PGE Projekt Warszawa - JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (20:25, 25:23, 25:23, 25:19)
Jastrzębski Węgiel lepiej rozpoczął spotkanie, wygrywając pierwszego seta po skutecznej grze ofensywnej. Projekt Warszawa szybko jednak uporządkował swoją grę i wyrównał stan meczu. Dwa kolejne sety miały podobny przebieg, zacięte końcówki i lepszą dyspozycję gospodarzy. Warszawianie imponowali zwłaszcza w bloku i obronie. Ostatecznie Projekt zasłużenie sięgnął po zwycięstwo 3:1.
Cuprum Stilon Gorzów - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (23:25, 19:25, 19:25)
Resovia od początku narzuciła swoje warunki gry i kontrolowała przebieg spotkania. Choć pierwszy set był wyrównany, w końcówce lepsi okazali się goście. W kolejnych partiach rzeszowianie systematycznie budowali przewagę dzięki skutecznej zagrywce. Cuprum miało problemy z kończeniem ataków i nie potrafiło zatrzymać rywali blokiem. Resovia pewnie wygrała 3:0, potwierdzając dobrą formę.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (22:25, 19:25, 21:25)
W Częstochowie Steam Hemarpol Norwid Częstochowa podejmował Aluron CMC Warta Zawiercie, a faworyt spotkania potwierdził swoją klasę, wygrywając 3:0. Pierwszy set był najbardziej wyrównany i przez długi czas obie drużyny grały punkt za punkt. Gospodarze ambitnie walczyli w obronie i starali się dotrzymać kroku rywalom w ataku. W końcówce więcej dokładności zachowali jednak siatkarze z Zawiercia, zwyciężając 25:22. Druga partia przebiegała już pod wyraźne dyktando przyjezdnych, którzy szybko zbudowali kilkupunktową przewagę. Skuteczny blok oraz mocna zagrywka pozwoliły im kontrolować przebieg seta zakończonego wynikiem 25:19. W trzeciej odsłonie częstochowianie próbowali jeszcze odwrócić losy meczu i długo utrzymywali kontakt punktowy. Aluron CMC Warta nie pozwolił jednak rywalom rozwinąć skrzydeł i w decydujących momentach znów był skuteczniejszy. Set zakończył się wynikiem 25:21 dla gości. Ostatecznie drużyna z Zawiercia wygrała pewnie 3:0, potwierdzając swoją wysoką formę.