Nie brakowało zwrotów akcji, długich setów i niespodzianek. W Częstochowie mistrzowie z Jastrzębia-Zdroju musieli uznać wyższość gospodarzy, a w Kędzierzynie-Koźlu rozegrano jedne z najbardziej dramatycznych końcówek sezonu. Swoje mecze wygrały także PGE GiEK SKRA Bełchatów oraz Barkom Każany Lwów, a w Lublinie kibice obejrzeli koncertową grę gospodarzy w tie-breaku.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 (31:29, 25:20, 17:25, 25:20
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa sprawiła dużą niespodziankę, pokonując JSW Jastrzębski Węgiel 3:1. Pierwszy set był prawdziwym maratonem i zakończył się wynikiem 31:29 dla gospodarzy. W drugiej partii częstochowianie poszli za ciosem, kontrolując przebieg gry. Siatkarze Jastrzębskiego odpowiedzieli w trzecim secie, poprawiając skuteczność ataku. Czwarta odsłona znów należała jednak do gospodarzy, którzy grali odważnie w zagrywce. Zwycięstwo 3:1 to jeden z największych sukcesów zespołu w tym sezonie.
Aluron CMC Warta Zawiercie - Energa Trefl Gdańsk 3:2 (25:23, 21:25, 24:26, 25:22, 15:12)
W Zawierciu kibice obejrzeli pięciosetowy thriller. Aluron CMC Warta Zawiercie wygrał pierwszego seta, ale Energa Trefl Gdańsk szybko odpowiedział. Trzecia partia padła łupem gości po emocjonującej końcówce na przewagi. Gospodarze doprowadzili jednak do tie-breaka dzięki lepszej grze blokiem. W decydującym secie Zawiercie utrzymało koncentrację i zwyciężyło 15:12. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie sportowym.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:16, 28:30, 22:25, 33:35)
Starcie w Kędzierzynie-Koźlu obfitowało w niezwykle długie sety. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pewnie wygrała pierwszą partię, lecz kolejne przyniosły zwrot akcji. Indykpol AZS Olsztyn triumfował w drugim secie 30:28, pokazując ogromną determinację. Trzecia odsłona również padła łupem gości. Czwarty set zakończył się wynikiem 34:33 dla olsztynian po dramatycznej walce na przewagi. To cenne zwycięstwo w kontekście układu tabeli.
PGE GiEK SKRA Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (19:25, 25:23, 25:20, 25:19)
PGE GiEK SKRA Bełchatów odwróciła losy meczu z Asseco Resovia Rzeszów po przegranym pierwszym secie. Rzeszowianie rozpoczęli spotkanie bardzo skutecznie w ataku. Z czasem jednak bełchatowianie poprawili przyjęcie i zaczęli dominować w dłuższych wymianach. Kluczowa była końcówka drugiego seta, wygrana minimalnie przez gospodarzy. Od tego momentu SKRA kontrolowała przebieg gry. Ostatecznie trzy punkty zostały w Bełchatowie.
BOGDANKA LUK Lublin - Ślepsk Malow Suwałki 3:2 (21:25, 27:29, 25:19, 25:17, 15:4)
W Lublinie emocje sięgnęły zenitu. BOGDANKA LUK Lublin przegrywała już 0:2 z Ślepsk Malow Suwałki. Goście byli blisko sprawienia niespodzianki, wygrywając dwie pierwsze partie. Lublinianie odpowiedzieli jednak znakomitą grą w ataku w trzecim i czwartym secie. W tie-breaku gospodarze całkowicie zdominowali rywali, zwyciężając aż 15:4. To triumf charakteru i konsekwencji.
Barkom Każany Lwów - InPost ChKS Chełm 3:1 (22:25, 26:16, 25:21, 25:22)
Barkom Każany Lwów pokonał InPost ChKS Chełm 3:1 po solidnym występie przed własną publicznością. Pierwszy set należał do gości, którzy lepiej rozpoczęli mecz. Z każdą kolejną partią gospodarze prezentowali się jednak coraz pewniej. Skuteczna gra skrzydłowych i dobra zagrywka pozwoliły przejąć inicjatywę. Końcówki setów były wyrównane, lecz więcej zimnej krwi zachował Barkom. Dzięki temu komplet punktów trafił do Lwowa.
PGE Projekt Warszawa - Cuprum Stilon Gorzów 0:3 (20:25, 22:25, 19:25)
Spotkanie w Warszawie przyniosło sporą niespodziankę, ponieważ faworyzowani gospodarze musieli uznać wyższość drużyny z Gorzowa. Od pierwszych akcji Cuprum Stilon grał odważnie w ataku i skutecznie zagrywał, sprawiając problemy w przyjęciu stołecznej ekipie. W premierowej partii goście szybko wypracowali kilkupunktową przewagę i kontrolowali jej przebieg. Warszawianie próbowali odrabiać straty blokiem, jednak Cuprum utrzymał koncentrację i wygrał 25:20. Drugi set był bardziej wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce kluczowe okazały się skuteczne kontry przyjezdnych, które dały im zwycięstwo 25:22. Trzecia odsłona rozpoczęła się od prowadzenia zespołu z Gorzowa, który narzucił rywalom swoje tempo. Gospodarze popełniali coraz więcej błędów własnych, co skrzętnie wykorzystywali przeciwnicy. Cuprum Stilon nie pozwolił już sobie wydrzeć przewagi i zamknął seta 25:19. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gości 3:0.