PGE Budowlani Łódź - Sokół & Hagric Mogilno 3:0 (31:29, 25:18, 25:17)

Spotkanie w Łodzi rozpoczęło się od niezwykle wyrównanego pierwszego seta, w którym obie drużyny długo grały punkt za punkt. Końcówka należała jednak do Budowlanych, którzy zachowali więcej spokoju i wygrali aż 31:29. W drugiej partii gospodynie wyraźnie podkręciły tempo, dominując w ataku i skutecznie punktując zagrywką. Sokół & Hagric Mogilno miał problemy z przyjęciem, co szybko przełożyło się na wynik. Trzeci set miał podobny przebieg, a łodzianki od początku kontrolowały wydarzenia na boisku. Pewna gra PGE Budowlanych pozwoliła im zakończyć mecz w trzech setach.

LOTTO Chemik Police - EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (25:21, 22:25, 25:23, 26:24)

Chemik Police dobrze wszedł w mecz i w pierwszym secie narzucił rywalkom swój styl gry. Drużyna z Nowego Dworu Mazowieckiego odpowiedziała w drugiej partii, poprawiając skuteczność w ataku i doprowadzając do wyrównania. Trzeci set był bardzo zacięty, a losy tej odsłony rozstrzygnęły się dopiero w końcówce na korzyść gospodyń. Najwięcej emocji przyniósł czwarty set, w którym obie drużyny miały swoje szanse na zwycięstwo. Chemik zachował jednak zimną krew w grze na przewagi i zamknął mecz wynikiem 26:24. Zwycięstwo 3:1 potwierdziło solidną dyspozycję zespołu z Polic.

UNI Opole - KS DevelopRes Rzeszów 0:3 (23:25, 6:25, 22:25)

Pierwszy set spotkania był wyrównany, a UNI Opole długo dotrzymywało kroku faworytkom z Rzeszowa. W decydujących momentach większą skutecznością wykazał się jednak DevelopRes, wygrywając 25:23. Druga partia miała już jednostronny przebieg – rzeszowianki całkowicie zdominowały rywalki, pozwalając im zdobyć zaledwie sześć punktów. W trzecim secie opolanki zdołały się podnieść i nawiązać walkę. Mimo ambitnej postawy UNI, końcówka ponownie należała do zespołu gości. KS DevelopRes Rzeszów zakończył mecz bez straty seta, potwierdzając swoją wysoką formę.

Metalkas Pałac Bydgoszcz - ŁKS Commercecon Łódź 2:3 (32:30, 20:25, 25:23, 22:25, 15:17)

Spotkanie w Bydgoszczy od pierwszych akcji zapowiadało ogromne emocje i wyrównaną walkę. Gospodynie bardzo dobrze rozpoczęły mecz, a premierowa partia zakończyła się długą grą na przewagi i ich zwycięstwem 32:30. W drugim secie łodzianki poprawiły skuteczność w ataku i dzięki stabilnej grze wygrały 25:20, doprowadzając do remisu. Trzecia odsłona ponownie była zacięta, ale w końcówce więcej spokoju zachował Pałac, zwyciężając 25:23. Czwarty set należał już do przyjezdnych, które lepiej radziły sobie w przyjęciu i wygrały 25:22. O losach meczu musiał więc zdecydować tie-break, który od początku toczył się punkt za punkt. Obie drużyny ryzykowały w polu serwisowym, starając się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W końcówce skuteczniejszy blok i pewniejszy atak zaprezentowały zawodniczki z Łodzi. Decydująca partia zakończyła się wynikiem 17:15 dla ŁKS-u. Po niezwykle emocjonującym widowisku to siatkarki z Łodzi mogły cieszyć się z wygranej 3:2.

#VolleyWrocław - MOYA Radomka Radom 3:2 (15:25, 20:25, 25:16, 25:18, 15:12)

Mecz we Wrocławiu rozpoczął się od wyraźnej dominacji zespołu z Radomia. Przyjezdne świetnie spisywały się w ataku i pewnie wygrały pierwszego seta 25:15. Druga partia miała podobny przebieg, a Radomka kontrolowała grę, zwyciężając 25:20. Wydawało się, że spotkanie zakończy się w trzech setach, jednak gospodynie nie zamierzały się poddawać. Od trzeciej odsłony wrocławianki zaczęły grać odważniej i skuteczniej, co przyniosło wygraną 25:16. Czwarty set również należał do nich, a dobra gra blokiem pozwoliła zwyciężyć 25:18. Doprowadzenie do tie-breaka wyraźnie dodało im pewności siebie. Decydująca partia była bardzo wyrównana i obfitowała w długie wymiany. W kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki #VolleyWrocław. Ostatecznie wygrały 15:12 i odwróciły losy meczu, triumfując 3:2.

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - ITA TOOLS STAL Mielec 3:2 (23:25, 30:28, 22:25, 25:20, 15:13)

Spotkanie w Bielsku-Białej było niezwykle wyrównane od pierwszego gwizdka. Lepiej w mecz weszły zawodniczki z Mielca, które wygrały pierwszego seta 25:23. Druga partia była prawdziwym maratonem punktowym i zakończyła się dopiero wynikiem 30:28 dla BKS-u. W trzeciej odsłonie ponownie skuteczniejsze okazały się mielczanki, zwyciężając 25:22. Gospodynie odpowiedziały w czwartym secie, poprawiając grę w obronie i wygrywając 25:20. Tie-break zapowiadał kolejne wielkie emocje i nie zawiódł oczekiwań kibiców. Obie drużyny grały odważnie, a wynik długo pozostawał nierozstrzygnięty. W końcówce kluczowe znaczenie miały skuteczne akcje bielszczanek w bloku. To one przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 15:13. Dzięki temu BKS zwyciężył w całym meczu 3:2 i dopisał do tabeli dwa punkty.