Wiele na pewno może powiedzieć fakt, że reprezentacja Pacedonii Płn. zdobyła w całym meczu ledwie 48 punktów (średnio 16 pkt/set) a sam mecz trwał 67 minut. Polacy od początku byli faworytami a głównym ich zadaniem było wygranie tego meczu bez spadków koncentracji i przy możliwie dobrej jakości.

Macedonia na początku trzymała kontakt (6:8 dla Polski, potem 14:16), co nie jest zaskoczeniem, początek meczu jest jeszcze tzw. dogrzaniem się dla każdego zawodnika. Polacy systematycznie zaczęli budować przewagę. Przy stanie 17:21 różnica zaczęła rosnąć, a końcówka należała już całkowicie do biało-czerwonych. Skuteczny atak i błędy Macedończyków (słabe przyjęcie i atak na poziomie ok. 34–37%) pozwoliły Polsce szybko zakończyć premierową partię.

Drugi set był jeszcze bardziej jednostronny. Polacy szybko wyszli na prowadzenie (5:8, 11:16) i kontrolowali tempo przebiegu partii. Przy 14:21 różnica była już wyraźna. Macedonia nie potrafiła zagrozić blokiem ani zagrywką. Polacy skuteczniej atakowali i popełniali mniej błędów, co na pewno nie jest niczym nowym. Set nr 2 był najkrótszy w meczu i trwał ok. 21 minut.

Trzeci set to już totalna dominacja. Polska od razu odskoczyła (3:8, 9:16) i nie pozwoliła rywalom na żaden comeback. Przy 12:21 mecz był praktycznie rozstrzygnięty. Macedonia straciła kolejne punkty błędami własnymi i nieskutecznym atakiem. Widać, że bardzo brakuje im ogrania na arenie nie tylko międzynarodowej, ale i klubowej. Z kolei my (kibice) z niecierpliwością czekamy na kolejny mecz z Ukrainą, która niespodziewanie pokonała Bułgarię 3:1.

Macedonia Północna – Polska 0:3 (19:25, 16:25, 13:25)