Mecz rozpoczyna się od błędu w przyjęciu Leona, a chwilę później atak kończy Bołądź. Przy stanie 2:1 dla Finlandii trener Nikola Grbić prosi o pierwszy challenge, po którym punkt przechodzi na konto Polaków. Niedługo potem polski szkoleniowiec decyduje się na drugie sprawdzenie, a Biało-czerwoni wyrównują wynik na 4:4. Finowie odskakują na dwa punkty i od początku spotkania widać, że nie traktują meczu jedynie jako kontrolnego. Polacy popełniają sporo błędów, co pozwala rywalom utrzymać niewielką zaliczkę punktową (10:7). Dwa punktowe bloki reprezentacji Polski umożliwiają wyrównanie wyniku (11:11). Trener Finów, Kunnari, prosi o pierwszą przerwę – jego podopieczni muszą znaleźć sposób na skuteczny blok Biało-czerwonych, którzy dość ciężko weszli w mecz. W ataku wyróżnia się Bartosz Bołądź, a przy stanie 15:14 Nikola Grbić decyduje się na podwójną zmianę. Na boisko wchodzą Sasak i Firlej. Po kolejnym punkcie pojawia się Fornal. Przy stanie 18:17 na parkiet wraca Bołądź, przez co Polacy grają bez rozgrywającego. Punkt po ataku zdobywają Finowie, a na boisko powraca również Komenda. Chwilę później wraca także Szalpuk, dzięki czemu reprezentacja wraca do wyjściowego składu. Trener Kunnari prosi o drugą przerwę przy stanie 18:20 po asie serwisowym Wilfredo Leona, który niedługo potem zostaje zmieniony przez Semeniuka. Polscy zawodnicy wyraźnie się rozkręcają i w samej końcówce odjeżdżają rywalom. Piłkę setową wywalczył dla Biało-czerwonych Szalpuk potężnym atakiem z lewego skrzydła. Przeciwnicy jeszcze bronią się atakiem z prawej strony, jednak pierwszą partię kończy Bołądź atakiem po bloku.
Drugą partię Polacy rozpoczynają potężnym blokiem. Na przyjęciu grają Fornal i Szalpuk, a reszta składu pozostaje bez zmian. Moment później ponownie punktują blokiem, a trener przeciwników szybko prosi o czas (0:3). Finowie odrabiają straty i zbliżają się na punkt, jednak Biało-czerwoni szybko odjeżdżają o kolejne dwa punkty. Rywalom udaje się ponownie zbliżyć na punkt i przez pewien czas gra wydaje się wyrównana – Polacy zdobywają kilka punktów, Finowie niemal ich doganiają i sytuacja się powtarza. Świetnie w ataku spisują się dziś Szalpuk i Bołądź. Po zepsutej zagrywce Fornala prowadzenie Polaków maleje do jednego punktu (7:6). Jedynym mankamentem pozostaje liczba błędów w zagrywce – wyraźnie widać problemy z precyzyjnym trafianiem w boisko. Punktowy blok na Bołądziu pozwala przeciwnikom dogonić i wyrównać wynik (9:9). Na pierwsze prowadzenie w tym secie przyjezdni wychodzą przy stanie 13:12 po autowym serwisie Fornala. W mgnieniu oka Polacy odrabiają straty i na moment uzyskują dwupunktową przewagę. Chwilę później Savonsalmi zagrywa asa, kolejną zagrywkę psuje, a wynik wciąż pozostaje remisowy (16:16). Kolejną wideoweryfikację trener Grbić wykorzystuje przy stanie 16:18 i ponownie ma rację – pada kolejny remis. W międzyczasie na boisku pojawiają się Firlej, Sasak oraz Semeniuk. Pierwszego ataku Sasak nie kończy, ale poprawia go Fornal atakiem blok-aut. Podwójna zmiana dobiega końca, a na tablicy wyników widnieje 20:20. Po kolejnym punkcie przeciwników trener Grbić prosi o czas, licząc na wytrącenie rywali z równowagi. Wynik wyrównuje Majchrzak atakiem ze środka. Zdrapka ze środka pozwala zawodnikom z północy wyjść na prowadzenie 23:22, jednak to tylko mobilizuje polską kadrę. Wyrównuje nie kto inny jak Bołądź. Atakiem z lewej strony Finowie wywalczyli piłkę setową, lecz moment później psują zagrywkę (24:24). Chwilę później błąd popełnia Lemański, nieczysto przebijając piłkę na drugą stronę. Kolejną piłkę setową mają przeciwnicy i znów wyrównujemy (26:26). Przy piłce setowej trener przyjezdnych prosi o czas – na zagrywce staje Komenda. Seta kończy blok Fornala. Polacy prowadzą już 2:0, choć – jak pokazuje wynik – zwycięstwo nie przyszło im łatwo.
Trzecią partię Biało-czerwoni rozpoczynają od szybkiego, czteropunktowego prowadzenia, co zmusza przyjezdnych do przerwania serii. W trzecim secie Polacy grają zdecydowanie i bez litości. Na boisku pojawia się kapitan reprezentacji – Aleksander Śliwka, na ataku gra Sasak, a na pozycji libero Granieczny. Bardzo dobrze funkcjonuje blok oraz zagrywka. Dwoma świetnymi atakami i obroną popisuje się Śliwka, a przy stanie 11:5 dla Biało-czerwonych następuje przerwa. Trener Finów próbuje jeszcze pobudzić swój zespół do gry, jednak ta partia kompletnie nie układa się po jego myśli. Na środku w tym secie grają Nowak i Jakubiszak. Ten pierwszy wraz z Aleksandrem Śliwką zdobywają szesnasty punkt przy zaledwie dziewięciu punktach na koncie przeciwników. Świetne wejście notuje polski kapitan, który punktuje również w zagrywce. Set niebezpiecznie zbliża się do końca. To zdecydowanie najmniej ciekawy i najbardziej jednostronny set w tym meczu. W końcówce Polacy tracą kilka punktów, co jednak nie zmienia faktu, że pewnie wygrywają. Ostatni punkt dają im przeciwnicy atakiem w siatkę.
Trenerzy umówili się jednak na rozegranie czterech setów, dlatego pomimo wygranej 3:0 Panowie ponownie wyszli na boisko, gdzie mogliśmy oglądać zawodników, którzy na ogół są na bosiku w mniejszym wymiarze. Świetne wejście zanotował kapitan polakiej reprezentacji - Aleksander Śliwka, który w każdym elemencie spisywał się bardzo dobrze - świetnie bronił, atakowałi blokował.