KSG Warszawa - Enea Klub Siatkarski Piła [Galeria]
KSG Warszawa - Enea Klub Siatkarski Piła 3:0 (29:27, 25:15, 25:19)
KSG Warszawa - Enea Klub Siatkarski Piła 3:0 (29:27, 25:15, 25:19)
Polacy obronili tytuł mistrzowski w bardzo dobrym stylu. Co ważniejsze wygrana gwarantuje nam udział w Igrzyskach Olimpijskich w 2028 (Los Angeles, USA). Dzięki temu ze spokojem można wejść w przygotowania do kolejnych imprez. Na pewno warto obserwować reprezentację Finlandii, która przebojem wdarła się na podium (a nam się wydaje, że to nie jest jeszcze ostatnie słowo podopiecznych byłego fenomenalnego reprezentanta - Olli'ego Kunnari'ego)
Mimo niełatwego meczu z Słowenia biało-czerwoni po raz kolejny potwierdzają swój poziom i odporność na wydarzenia z boiska. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu naszej kadry, jednak umiejętność przykrycia gorzej dysponowanego kolegi w polskim teamie jest na niesamowitym poziomie. Francuzi natomiast ograli Finów i w niedzielę Polacy będą mieć okazję rewanżu za przegrane mecze m.in. w finale IO.
Mecze ćwierćfinałowe przyniosły tylko jedną niespodziankę. Jedni z faworytów - Włosi przegrali z rewelacją tego sezonu Finlandią, która w meczu półfinałowym zagra z Francją. Zatem w turnieju finałowym we Włoszech zobaczymy Polskę, Francję, Słowenię oraz Finlandię.
Kolejny mecz Polaków na Mistrzostwach Europy nie był wymagający. Polacy w doskonałym stylu i bez problemów pokonali reprezentację Łotwy meldując się w ćwierćfinałach. Styl biało-czerwonych niezmiennie imponuje, skuteczność gry i szeroki, równy skład to przepis na sukces.
Na zakończenie fazy grupowej liderzy grupy B zmierzyli się z reprezentacją Bułgarii, która w tabeli zajmowała trzecie miejsce, tuż za reprezentacją Ukariny, z którą niespodziewanie przegrali. Zapowiadał się mecz na najwyższym poziomie - należy pamiętać, że Bułgaria to aktualnie druga drużyna światowego czempionatu a dzisiejsza wygrana umożliwiłaby im uniknięcie gry z Polakami w ćwierćfinale.
Spotkanie z Ukrainą było jak dotąd najbardziej wymagającym egzaminem Polaków. Po dwóch bardzo pewnych setach, w których dominowali niemal od początku do końca, jedynie w trzeciej partii Ukraińcy długo trzymali kontakt i zmusili faworytów do maksymalnej koncentracji. Ostatecznie jednak większa jakość, skuteczność w ataku i zimna krew w końcówkach zadecydowały o pewnym triumfie drużyny Nikoli Grbicia.
W niedzielne popołudnie reprezentacja Polski zmierzyla się z reprezentacją Macedonii Północnej. Ciężko powiedzieć o tym meczu wiele, jednak zastanawiać zaczyna jedna rzecz. Czy warto mieć tak rozbudowane Mistrzostwa Europy, skoro przepaść między drużynami może być tak ogromna.
W drugim meczu grupy B reprezentanci Polski szybko uporali się z Izrealem, kontynuując świetną grę w drodze po medal europejskiego czempionatu.
Polacy bardzo pewnie rozpoczęli swoje zmagania w Mistrzostwach Europy. Co tu dużo mówić...szybko i pewnie rozprawili się z reprezentacją Portugalii. Nie pozostawia to złudzeń, że biało-czerwoni będą grać o medal (co oczywiście nikogo nie powinno już zaskoczyć).