Trzeci turniej fazy interkontynentalnej mężczyzn. Polacy walczą o jak najlepsze rozstawienie [AKTUALIZOWANE]
Tym razem Biało-Czerwoni zagrają w Chicago w bardzo mocno obsadzonym ostatnim turnieju Ligi Narodów.
Tym razem Biało-Czerwoni zagrają w Chicago w bardzo mocno obsadzonym ostatnim turnieju Ligi Narodów.
Polscy kibice mogą odethnąć. Polki w dobrym stylu pokonały Japonki zdobywając tym samym trzeci brązowy medal Ligi Narodów z rzędu. Pomimo krytyki po przegranym półfinale nasza drużyna z podniesioną głową wyszła na mecz pokazując klasę i potężną przewagę w bloku.
Wspaniały festiwal zgotowały kibicom siatkarskim na całym świecie reprezentacje Brazylii i Japonii pokazując niesamowitą siatkówkę w przekroju całego meczu. Mimo, że bilans meczów tych drużyn wygląda dużo bardziej korzystnie dla reprezentacji Brazylii, Japonia pokazała już w tym turnieju grę, której mogłyby pozazdrościć jej inne reprezentacje. Szykuje się więc pasjonujący bój o możliwość zagrania w finale tegorocznej edycji Ligi Narodów.
Włochy - Polska 3:0 (25:18, 25:16, 25:14)
Brazylia - Japonia 3:2 (23:25, 25:21, 25:18, 19:25, 15:8)
Nie tak miał wyglądać ten mecz. Biało-czerwone w słabym stylu przegrywają z reprezentacją Włoch i w niedzielę zmierzą się z przegraną drużyną z pary Brazylia/Japonia w meczu o brąz Ligi Narodów.
Ostatni ćwierćfinał tegorocznej Ligi Narodów wywołuje chyba najmniej emocji. Brazylijki - zeszłoroczne srebrne medalistki z pewnością mają chęć na poprawienie tego wyniku. W ostatnich pięciu latach drużyny te spotykały się sześciokrotnie a pięć z tych meczów wygrały Brazylijki. Jak będzie tym razem? Czy Niemki postawią się faworyzowanej Brazylii? Która z tych drużyn będzie rywalem Japonii oczekującej już na swojego przeciwnika? Tego i innych rzeczy dowiemy się jeszcze dziś.
Brazylia - Niemcy 3:0 (25:19, 26:24, 25:14)
Czwartek nie oznacza braku emocji w siatkówce. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym mierzą się dwie bardzo dobre, jednak nieprzewidywalne drużyny. Skupiając się na sile ataku czy zagrywki wydaje się, że Turczynki mają przewagę, jednak wrażenie to może być mylne.
Japonia - Turcja 3:2 (25:21, 16:25, 25;20, 22:25, 15:9)