Mecz rozpoczął się od minimalnego prowadzenia siatkarzy PGE Projektu Warszawa (8:6). Drużyna z Ankary zdołała jednak szybko odrobić straty (11:11), po czym gra na dłuższy czas się wyrównała. O losach seta zadecydowała końcówka, w której skuteczniejszy okazał się zespół z Polski, dysponujący w tej partii lepszym przyjęciem i przewagą w ofensywie. Piłkę setową atakiem w boczną linię wywalczył Firszt, a chwilę później Gomułka zakończył seta efektownym asem serwisowym.
Początek drugiej partii przyniósł falowanie formy obu ekip. Warszawianie zaczęli słabo (0:3), by po chwili wygrać cztery akcje z rzędu i wyjść na prowadzenie (4:3). Przewaga regularnie przechodziła z rąk do rąk, aż do środkowej części seta, kiedy Ziraat zaliczył świetną serię i odskoczył na trzy punkty (12:15). Turecki zespół utrzymał ten dystans do końca. W ważnym momencie Fornal zaskoczył rywali zagrywką (19:22), a trzy ostatnie punkty dla Ziraatu zdobył niezawodny w ataku Abdel-Aziz.
Trzeci set to był prawdziwy nokaut w wykonaniu podopiecznych z Warszawy. Projekt otworzył tę partię rewelacyjnie – dzięki świetnym zagrywkom i twardej grze blokiem błyskawicznie wypracował gigantyczną przewagę (9:2). Warszawianie poszli za ciosem, w środkowej fazie seta powiększając dystans aż do dziesięciu punktów (16:6). Projekt w pełni kontrolował to jednostronne widowisko a Kochanowski przypieczętował wygraną bezpośrednim punktem z zagrywki.
Siatkarze z Ankary nie poddali się po pogromie w poprzednim secie i czwartą partię rozpoczęli od prowadzenia 10:7. Dalsza faza toczyła się już w rytmie wyrównanej walki, jednak przez długi czas to mistrzowie Turcji utrzymywali nieznaczną przewagę (13:11, 18:16). Projekt rzucił się do odrabiania strat i po skutecznym bloku doprowadził do remisu 21:21. Ostatnie słowo należało jednak do rywali. Abdel-Aziz wywalczył piłkę setową (24:22), natomiast Fornal zamknął seta skutecznym atakiem doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set od samego początku obfitował w ogromne emocje i nerwowość – już po pierwszej wymianie siatkarze Ziraatu zgłosili reklamację, przez co akcję powtórzono, a sędzia ukarał zawodników obu drużyn żółtymi kartkami. Lepiej w tę wojnę nerwów weszli Turcy, którzy po ataku Fornala odskoczyli na 7:4. Projekt zdołał złapać kontakt punktowy, ale Ziraat ponownie odskoczył (12:8) dzięki zabójczym atakom Nimira oraz asowi serwisowemu Fornala. W końcówce nadzieję warszawianom dał jeszcze swoją zagrywką Firlej, jednak mistrzowie Turcji nie wypuścili szansy z rąk i udanym blokiem wygrali seta pieczętując zdobycie brązowego medalu Ligi Mistrzów.